_ Mimochodem _
_ ciekawostki ze starych gazet _

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 32 33 34


Ostatnie uderzenia młotów...

O 15 dni wcześniej ukończą roboty

przy budowie nadodrzańskiej linii tramwajowej

     Wzdłuż nadodrzańskiej linii tramwajowej uwija się szybko grupa ludzi, uzbrojonych w łopaty, miotły i kilofy. Nie zważają na deszcz i ziąb, ciągnący od Odry. Nad nimi na słupach góruje zapracowany elektryk - monter. Nieco dalej, nachyleni nad szynami spawacze sieją iskrami, jak ogniami sztucznymi. Zespół ten to robotnicy MZK. Pod kierownictwem ob. Pautera kończą pośpiesznie roboty przy trzecim i ostatnim odcinku linii nadodrzańskiej, chcąc wydrzeć z harmonogramu jeszcze 15 dni.

     Od kierownika robót dowiadujemy się, że harmonogram prac III-go odcinka przewidywał zakończenie go i oddanie do użytku do końca br., a postanowienie skrócenia czasu robót o dni 15 wynikło z nowego zobowiązania w związku ze zbliżającymi się urodzinami Generalissimusa Stalina.

     - Gdyby nasza ekipa robotnicza była w pełnym składzie - informuje dalej ob. Pauter - moglibyśmy skrócić czas o dalszych kilka dni i wcześniej przystąpić do zaplanowanych jescze na rok 1950 robót na ul. Gdańskiej. Przyczyniłoby się to również do usprawnienia dojazdów robotników portowych, dotąd przebywających pieszo dość dużą przestrzeń, dzielącą ich od miejsca pracy.

     Widzimy więc, że pierwszy rok Planu 6-letniego na terenie MZK został uwieńczony sukcesami.

(Old)
Kurier Szczeciński - 02-12-1950 r.

7 nowych "Mavagów"
na podmiejskich trasach Szczecina

     Dotychczas mieszkańcy odległych dzielnic miasta Szczecina narzekali na złą komunikację autobusową. Sprawa ta wreszcie została załatwiona pomyślnie z powodu otrzymania 7-miu nowych autobusów.
     W warsztatach Miejskich Zakładow Komunikacyjnych wre gorączkowa praca. Kierownik warsztatów, ob. Kaźmierczak, od rana jest zajęty badaniem nowych "Mavagów".
     Gdy tylko zostaną zarejestrowane i zbadane natychmiast wyjadą na najbardziej obciążone trasy, jak Żydowce i Dąbie - opowiada nam przodownik pracy, mechanik ob. Dowlarz.
     Przed wypuszczeniem nowych wozów na trasę trzeba dobrze je zbadać i wypróbować. Oddaliśmy je pod opiekę najlepszym naszym kierowcom, jak ob. Filipowiczowi, który przejechał dotychczas na starym wozie bez generalnego remontu 200 tys. km oraz ob. Janiszewskiemu i innym.
     Otrzymane niedawno autobusy marki węgierskiej "Mavag" są koloru żółto-czerwonego, posiadają wewnątrz wygodne, skórą obite siedzenia i mogą pomieścić 60 osób.
     W najbliższym czasie przeprowadzi się generalny remont poprzednio otrzymanych "Mavagów" i starych autobusów, które zostaną przemalowane na kolor "Mavagów". "Nie będzie w zimie niespodzianek z nimi - mówi ob. Kubicior, "stary" mechanik, który szybko wyleczył niejeden autobus.
     - Dzięki otrzymanym niedawno 7 autobusom, tabor szczecińskiego MZK powiększył się do 15 wozów i będzie mógł zaspokoić żądania ludności, mieszkającej w odległych dzielnicach miasta, która dotychczas na nas narzekała - twierdzi ob. Jankowski z rady zakładowej.
(em)
Kurier Szczeciński - 21-12-1950 r.

NEXT

HISTORIA KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ    CIEKAWOSTKI KOMUNIKACYJNE


Powrót do podstrony "Zabytki"
Powrót do strony głównej serwisu

Dział redaguje: Elżbieta Szczerska.