_ Mimochodem _
_ ciekawostki ze starych gazet _

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 32 33 34


Sprawy kompetencyjne

spowodowały przerwę w ruchu tramwajowym

      Obrazek z dnia 11 bm., godz. 8-ma. Na przystankach "czwórki" gromadki ludzi. Śnieg, mróz i wiatr. Zsiniałe twarze, wszyscy klną na czym świat stoi pogodę i tramwaje. Tymczasem w kierunku Al. Powstańców przejeżdża 5 (słownie pięć) wozów, a w stronę śródmieścia żaden. Później tramwaje stały 4 godz. a do wieczora ciągle były przerwy w ruchu.
      Zdarza się bowiem czasem, że podczas deszczu, mgły czy śniegu tramwaje szczecińskie stają i czekają na pogodę. Więc i teraz myśleliśmy, że nasze tramwaje zachorowały na alergię i kurują się na ostatnich przystankach. Okazało się jednak, że zawinił tu trochę nasz stary znajomy, św. Biurokracy.
      Bowiem sprawa wygląda tak: (trochę przydługo ale bądźmy cierpliwi). - W zimie, gdy powłoka śniegowa pokrywa szyny tramwajowe, tworzy się z niej rodzaj izolatora, powodującego większe (ok. 50 proc.) zużycie prądu w stosunku do okresu letniego. Zrozumiałe jest że taki stan wymaga zwiększenia wydajności generatorów, transformatorów, rozdzielników etc.
      6 tygodni temu MZK oddały transformator i wyłącznik do remontu Zjednoczeniu Energetycznemu. 9 bm. MZK zgłosiły się po odbiór, lecz w wyniku sporów kompetencyjnych między ZE i MZK transformatora nie odebrano do wczoraj.
      Sądzimy, że przerwy w ruchu już się nie powtórzą, bowiem MZK na pewno transformator i wyłącznik odbiorą i szybko zainstalują. Inaczej staniemy przed alternatywą, albo zmniejszenia na kilka dni ilości wozów tramwajowych, albo... całkowitego wstrzymania ruchu.
      Nawiasem mówiąc, MZK zbyt późno pomyślały o odpowiednim zabezpieczeniu szyn. Dowiedzieliśmy się, że dopiero niedawno zebrały sól, piasek i narzędzia. A przecież zima zaczęła się wcześniej. (Kg).

Kurier Szczeciński - 12-01-1950 r.

Wypadek tramwajowy w Szczecinie

8 ofiar lekkomyślności

     Wczoraj o godz. 17-tej wydarzył się przy ul. Matejki wypadek tramwajowy spowodowany przez lekkomyślność pasażerów t. zw. "stopniowych". Od strony Drzetowa zmierzał ku miastu wóz "5-ki" nr 139 przepełniony i obwieszony pasażerami na stopniach z obu stron wozu oraz na buforach.
     Od strony placu Żołnierza nadjechał wóz również obwieszony pasażerami. Przy mijaniu się wozów pasażerowie uczepieni od strony wewnętrznej wozów poprostu wzajemnie zmietli się z niebezpiecznych miejsc uczepienia.
     Na szczęście obyło się bez wypadków śmiertelnych. Do Szpitala Wojewódzkiego odwieziono:
     Pałkę Jana zam. Emilii Plater 12; Sroślaka Włodzimierza zan. Lubeckiego 13; Wychowskiego Wojciecha zam. Św. Zofii 21; Malinowskiego Władysława zam. Ku Słońcu 2; Szuflińskiego Leona zam. Jagiellońska 28; Sołtysa Czesława zam. Ku Słońcu 78; Kamieckiego Stefana zam. Krasińskiego 95; Dziedzienkę Władysława zam. Jagiellońska 38.
     Kilka z pośród poszwankowanych osób będzie musiało pozostać w szpitalu na dłuższej kuracji.
     Z związku z tym wypadkiem trzeba zwrócić uwagę na karygodną lekkomyślność z jaką liczni pasażerowie traktowali wczoraj jazdę tramwajami. Skoro, już wozów krążyło wczoraj znacznie mniej w związku z awarią maszyn w siłowni, pasażerowie winni byli dostosować się do tych specjalnych warunków.

Kurier Szczeciński - 13-01-1950 r.

Z ostatniej chwili

Dziś tramwaje jeżdżą normalnie?

     Wczoraj linie tramwajowe znów przedstawiały żałosny widok. Na każdej linii przejeżdżający mniej więcej co pół godziny wóz motorowy nie był w stanie obsłużyć nawet 1/10 pasażerów.
     Jak informowaliśmy sytuacja wynikła z powodu braku głównego transformatora, a co za tym idzie niedostatecznej ilości energii elektrycznej.
     Jednak dwudniowa katastrofalna sytuacja komunikacyjna w Szczecinie zdaje się dobiegać końca. W dniu wczorajszym brygada robotników MZK przewoziła z warsztatów Zjednoczenia Energetycznego główny transformator i montowała go całą noc. Jak zapewnia dyrektor MZK dziś transformator ten powinien być całkowicie zmontowany i dzięki temu energii elektrycznej powinno wystarczyć na uruchomienie wszystkich wozów tramwajowych.
     Być może, że w tej chwili, gdy "Kurier" znajdzie się w rękach czytelników komunikacja miejska będzie już normalna.
     Napotyka to jednak na tyle trudności technicznych, że niesposób za to ręczyć... choć sprawa jest tak pilna dla miasta. (k. g.)

Kurier Szczeciński - 13-01-1950 r.

Tramwaje kurusją normalnie

     Zgodnie z naszą zapowiedzią tramwaje kursowały wczoraj normalnie. Wprawdzie na niektórych liniach wyszły tylko wozy motorowe, ale nowy transformator uruchomiono bez próby, więc nie można było go odrazu pierwszego dnia zbyt przeciążać.
     Konkretnie na linii Nr. 1 kursowało ok. 50 proc. wozów, na linii Nr. 2 zamiast 8 kursujących normalnie 4 motorowe i 4 przyczepne, na linii 3 zamiast 7 - 6 motorowych i 5 przyczepnych, linia 4 - zamiast 8 - 4 motorowe i 4 przyczepne, linia 5 - zamiast 9 - 7 motorowych i 7 przyczepnych, linie 6 i 7 - normalnie.
     W dniu dzisiejszym, jak zapewnia MZK - komunikacja tramwajowa odbywać się będzie już całkiem normalnie.
     Mamy nadzieję, że urządzenia techniczne w przyszłości będą należycie konserwowane i taka sytuacja więcej się w Szczecinie nie powtórzy.

Kurier Szczeciński - 14-01-1950 r.

NEXT

HISTORIA KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ    CIEKAWOSTKI KOMUNIKACYJNE


Powrót do podstrony "Zabytki"
Powrót do strony głównej serwisu

Dział redaguje: Elżbieta Szczerska.