UWAGA TRAMWAJ!

Miesięcznik Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20

Numer 2 / 2002 (2) [5] kwiecień 2002


Naczelny ma głos

   Witam was, drodzy Czytelnicy, na łamach drugiego już numeru UT!
   W bieżącym numerze kontynuujemy cykl artykułów o historii komunikacji miejskiej w Szczecinie autorstwa naszego klubowego kolegi Ryszarda Dudzińskiego. Zamieszczamy również artykuł na temat historii najstarszej w mieście pętli tramwajowej przy dworcu kolejowym Szczecin Niebuszewo. Uważamy, że w obecnej sytuacji, kiedy rozpętała się prawdziwa burza o likwidację tejże końcówki, artykuł przybliżający jej historię jest jak najbardziej "na czasie". Poza tym, w bieżącym numerze znajdziecie także kącik poetycki "Literatura z komunikacja w tle" prowadzony przez naszą koleżankę Magdalenę Murawską.
   Pozostaje mi więc już tylko życzyć przyjemniej lektury drugiego numeru.

Naczelny

Wygrzebane
w archiwum Prezesa
.

Tramwajem do gazowni?

   Choć wydaje się to niemożliwe, to jednak na mapie wojskowej z 1955 roku wyraźnie widać tor odgałęziający się od ulicy Chmielewskiego w kierunku gazowni przy Tamie Pomorzań-skiej. Jak na razie brak jest danych jednoznacznie świadczących o tym, czy taki tor rzeczywiście kiedyś istniał, czy też jest to zwyczajny błąd drukarski. Może ktoś wie coś więcej na temat tego toru? Wszelkie uwagi mogą pomóc w rozszyfrowaniu tej zagadki. Z innych ciekawostek mapy - zwróćcie uwagę na ówczesne położenie stacji kolejowej Szczecin Pomorzany. Była ona zlokalizowana w miejscu, w którym w dniu dzisiejszym jest wagonownia stacji Szczecin Główny.


Informacje Zarządu:

Wyjazd ogórkiem

   Pogoda nam sprzyja, więc najprawdopodobniej 14.04 pojedziemy ogórkiem na grilla do Nowego Warpna. Zbiórka o 10:30 przed zajezdnią Police.

Ulotki coraz bliżej

   Miło donieść, iż prace przy ulotce i biletach są już mocno zaawansowane i możliwe jeszcze w tym miesiącu będziemy mogli je obejrzeć.

Składki

   Przypominamy o płaceniu składek - rekordziści zalegają już ponad pół roku!!!

Archiwum zdjęciowe

   Ruszyło na dobre archiwum zdjęciowe, którym opiekuje się Kol. Robert Łubiński. Wszystkie zdjęcia tramwajów, po skatalogowaniu, zostaną tematycznie pogrupowane w albumy. Liczymy na Waszą pomoc w gromadzeniu zdjęć. Każde przekazane przez Was zdjęcie zostanie opisane i wzbogaci nasz zbiór. Wystarczy jedno zdjęcie z każdego wywołanego filmu, aby nasza kolekcja wkrótce była pokaźnych rozmiarów.

Nowy kronikarz

   Z wielką radością informujemy, iż nasza Koleżanka Magda Murawska zgodziła się poprowadzić nasza kronikę klubową. W zamierzeniu ma to być zupełnie inna kronika od tej, która istnieje obecnie. Swoje miejsce w niej mają znaleźć Wasze osobiste wspomnienia i wrażenia z odbytych imprez bądź wspólnych spotkań. Zdając sobie sprawę, jak miło wraca się z czasem właśnie do takich wspomnień, zwracamy się do Was z prośbą o udostępnienie Magdzie wszelkich posiadanych przez Was zdjęć, ulotek czy materiałów. Spróbujcie również opisać Wasze wrażenia z jakiegoś wydarzenia z życia Klubu. Dla wszystkich tych wspomnień znajdzie się miejsce w kronice. Materiały przekazujcie od razu Kol. Magdzie. Z nią też uzgodnijcie jakie materiały najlepiej się przydadzą.
   To nasza kronika i tylko od nas będzie zależało, jak będzie wyglądać. Wiemy, że wielu z Was jest w stanie opisać te trzy lata -Arek, Marek, Ela, Marcin, Roman i inni (przepraszamy, że nie wymieniamy Was wszystkich, ale objętość jest ograniczona). Z naszej strony życzymy Kol. Magdzie powodzenia w tworzeniu kroniki!!!

720 bez tablic?

   Informujemy, iż zwróciliśmy się z prośbą do MZK o nie umieszczanie nowych tablic dla niedowidzących na składzie wagonów 720 + 701. Obiecano nam, iż tablic nie będzie.

Linia turystyczna się zbliża...

   ... a wraz z nią podział służb. Od połowy kwietnia w siedzibie wyłożona zostanie lista chętnych na pełnienie służby na linii "0" i "50". Szukamy konduktorów (na obie linie) i rewizora (na "0").

Nowa strona www

   Informujemy, iż już działa nowy serwis internetowy naszego Towarzystwa. Jest dostępny pod adresem: http://infoludek.pl/stmkm

Zarząd STMKM
Po szynach przez historię.
Pierwsze wagony elektryczne typu Herbrand.

   Na początku 1894 r. władze miejskie prowadziły rozmowy w sprawie zastąpienia tramwajów konnych nowocześniejszym rodzajem trakcji. Rozważano możliwość wprowadzenia w Szczecinie tramwaju akumulatorowego. Jednak zrezygnowano z tego planu na rzecz tramwaju elektrycznego zasilanego z sieci trakcyjnej. Prowadzono na ten temat negocjacje z różnymi firmami. W tych czasach elektryfikacja była w stadium rozwoju. Tramwaje elektryczne również. Wybrano w końcu ofertę Towarzystwa Elektrycznego z Berlina - Allgemeine Elektrizitat Gesellschaft - z którym 5 maja 1896 r. podpisano umowę w sprawie budowy sieci tramwajowej, oraz elektrowni zasilającej sieć trakcyjną. Jesienią 1896 r. ruszyły prace. W pierwszej kolejności zelektryfikowano istniejące linie konne.
   Następnie zbudowano nowe trasy, utwardzono nawierzchnię, wymieniono i ułożono nowy bruk na ulicach' a także wymieniono część szyn tramwaju konnego. Z założenia główne trasy miały być dwutorowe. Pierwszy odcinek został uruchomiony 4 lipca 1897 r. kiedy to wóz motorowy typu Herbrand przejechał zelektryfikowaną trasą linii konnej biegnącą z Łękna dzisiejszymi ulicami Wojska Polskiego, przez Bramę Portową do ulicy Wyszyńskiego. Stopniowo uruchamiano także inne trasy.
   W 1898 r. do Szczecina trafiła partia 24 wagonów motorowych typu Herbrand zbudowanych w Kolonii. Wagon tego typu charakteryzował się lekką konstrukcją. Posiadał 20 miejsc siedzących na ławkach umieszczonych wzdłuż, oraz 14 miejsc stojących. Drewniane pudło wagonu umieszczono na dwuosiowym podwoziu amortyzowanym resorami sprężynowymi. W ścianach bocznych przedziału pasażerskiego umieszczono po 6 okien i oddzielono go od pomostów zasuwanymi drzwiami. Pomosty były całkowicie otwarte, w związku z tym praca motorniczego, szczególnie w okresie zimowym, była wyjątkowo uciążliwa. Napęd stanowiły dwa silniki elektryczne firmy AEG typu AB-53 o mocy po 25 KM każdy. Wagon wyposażono w mechaniczne hamulce ręczne oraz elektryczne i rolkowy odbierak prądu.
   W roku 1906 rozpoczęto systematyczną przebudowę tego typu wagonów wyposażając je w oświetlenie elektryczne, nowe, mocniejsze silniki o mocy 35 KM. Zmieniono także rolkowe odbieraki prądu zastępując je pałąkowymi. Zastąpiono również ławki wzdłużne siedzeniami poprzecznymi.
  

   

   
   Jako doczepek używano początkowo przebudowanych wagonów konnych. Z czasem otrzymano także nowe wagony doczepne pochodzące z tej samej wytwórni z Kolonii.
   W miarę rozwoju i postępu komunikacji trafiły do Szczecina także nowsze wagony typu Herbrand. Różniły się one wyglądem. Posiadały po 3 okna w ścianach bocznych przedziału pasażerskiego, zabierały więcej pasażerów, oraz charakteryzowały się szeregiem nowszych rozwiązań technicznych. W późniejszych latach w niektórych wagonach zabudowano pomosty. Ostatnie Herbrandy eksploatowano do 1956 r.
   Można jedynie żałować, że w naszym mieście nie zachował się żaden wagon tego typu. W naszym kraju muzealne wagony typu Herbrand możemy podziwiać w Łodzi i w Bydgoszczy.

Na podstawie materiałów R. Grochowiaka: "120 lat komunikacji miejskiej w Szczecinie", a także materiałów niemieckich: "Wagenpark", H. Drewlow: "Straßenbahnen in Pommern", H. Gelinski: "Stettin Eine Deutsche Großstadt in den 30er Jahren".

Ryszard Dudziński



Okiem miłośnika.
Tu Studio Bałtyk!

   "Tu Studio Bałtyk! Przed mikrofonem Teodor Baranowski. Witam państwa bardzo serdecznie! Dziś imieniny (...), pogoda w Szczecinie (...). Jak podaje dyspozytor Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej - na trasy nie wyjechało dzisiaj 9 autobusów i 4 składy tramwajowe. Dwie "75", dwie "60" i po jednym "102", "107", "76", "53", "63" oraz po dwie "7" i "8". Prosi się o wcześniejsze wyjście z domu do pracy. Z powodu braku obsady skraca się kursowanie autobusów i tramwajów na powyższych liniach...".
   Ileż razy można było słuchać tym podobnych komunikatów. Powód zawsze był taki sam - brak chętnych do pracy, niestawienie się w pracy, prawdziwa lub rzekoma choroba pracowników, etc. etc.
   Zdarzały się również komunikaty o braku na trasach nawet 15 autobusów. Czasami trafiały się również, o dziwo, także takie, które informowały o planowym funkcjonowaniu komunikacji miejskiej w danym dniu.
   Tak było! Chyba wszyscy starsi czytelnicy UT! pamiętają te codzienne komunikaty "Studia Bałtyk". Młodszym sympatykom komunikacji miejskiej należy jednak wyjaśnić, że w czasach, w których nie tylko autobusy i tramwaje były czerwone, nie było zwyczajnie szacunku do pracy. Ogłoszeń typu: "Zatrudnimy motorniczych i kierowców...", czy "Poszukujemy chętnych do pracy w WPKM..." w szczecińskich gazetach codziennych było po prostu mnóstwo, wręcz zatrzęsienie. W owych czasach WPKM co chwilę ogłaszało się w prasie - wciąż brakowało rak do pracy. Były wakaty motorniczych, kierowców, mechaników...
   W owych codziennych radiowych komunikatach najbardziej jednak uderzało zdanie: "Prosi się o wcześniejsze wyjście z domu do pracy". Byłem wiernym słuchaczem "Studia Bałtyk", więc powyższy komunikat dyspozytora WPKM był dla mnie czymś zwyczajnym, oczywistym w tamtych czasach, i w tamtej rzeczywistości. Jednak niepojęty w czasach współczesnych. Która spółka autobusowa czy zakład tramwajowy pozwolił by sobie na taki stosunek do powierzonych mu zadań?

   Dziś kolosa pod nazwą WPKM już nie ma. Dawni współpracownicy - kierowcy, motorniczowie, stali się dla siebie obcy. Patrzą sobie na ręce... Dziś również w komunikacji miejskiej funkcjonują prawa rynku. Każdy przewoźnik działa na własny rozrachunek, każdy liczy pieniądze i nie może sobie po prostu pozwolić na taki stosunek do klienta, jaki niegdyś był charakterystyczny dla działalności pod szyldem WPKM. Obecnie spółki autobusowe oraz zakład tramwajowy starają się podejść do pasażerów w bardziej przyjazny sposób, w trudnych warunkach próbują podwyższać standard oferowanych usług.
   Jednak również współczesny stan szczecińskiej komunikacji miejskiej daleki jest niestety od ideału. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego swoją działalność rozpoczął od poważnych cięć na liniach autobusowych. Obecnie przyszła kolej na linie tramwajowe. Już teraz mówi się o wstępnych zamiarach ZDiTM-u: zmniejszeniu częstotliwości "dwójki", "siódemki", czy "dziewiątki". Jednak najgorsze z tego wszystkiego jest to, że końca cięć jak na razie nie widać... Oczywiście, jak zwykle wszystko rozbija się o pieniądze...
   W obecnej sytuacji pozostaje , nam..... więc jedynie współczuć prezesom spółek autobusowych i dyrektorom zakładu tramwajowego, że ich wysiłek ku normalizacji na linii pasażer - komunikacja napotyka na tak silna przeszkodę w postaci wszędobylskiego braku pieniędzy... I wielu innych czynników zależnych od...
Arkadiusz Dutkiewicz

Po szynach przez historię.
Pętla tramwajowa na Niebuszewie.

   Pierwsze tramwaje konne pojawiły się na ulicach Szczecina w 1879 roku. W roku 1897 zostały zastąpione przez tramwaje elektryczne. Wraz z elektryfikacją linii tramwaju konnego przystąpiono do szybkiej rozbudowy istniejącej sieci tramwajowej. Nowe tory położono wówczas m.in. na ulicy Staszica i Plater. Na tej nowej trasie uruchomiono linię "6" z obecnego węzła Kołłątaja przez Jana z Kolna do Dworca Głównego. Wkrótce jednak okazało się, iż mieszkańcom bardziej oddalonych ulic Niebuszewa brakuje sprawnej komunikacji. Reagując na liczne prośby mieszkańców, w 1927 roku, ówczesne przedsiębiorstwo eksploatujące tramwaje wybudowało nową trasę od węzła Kołłątaja do Dworca Niebuszewo, umożliwiając tym samym mieszkańcom zarówno dogodny dojazd do centrum (z przesiadką na Kołłątaja), jak i do dworca kolei obwodowej. Trasa ta została zakończona pierwszą w Szczecinie pętlą tramwajową, na której zawracały wagony linii "6".
   Druga wojna światowa nie oszczędziła zarówno pętli, jak i samej trasy do niej prowadzącej. Tory zostały w wielu miejscach przerwane, a sieć trakcyjna zerwana. Dzięki dużemu poświęceniu pracowników, pierwszy tramwaj wjechał na pętlę przy dworcu już około 1947 roku. Nowa linia otrzymała oznaczenie "2". Na linii kursował początkowo jedynie jeden wagon, który co 10 minut odjeżdżał z ul. Kołłątaja do Dworca.
   W 1948 roku linia tramwajowa "2" została wydłużona do Basenu Kaszubskiego.
   W ciągu okresu swojego istnienia pętla była przystankiem końcowym dla wielu linii tramwajowych. Oprócz linii "2", planowo od 1988 roku kurs kończą na niej także "dwunastki". Awaryjnie na pętli zawracały w różnych okresach także tramwaje linii "3", "4", "5" i "11 ". Wciśnięta w gęsta zabudowę północnego Niebuszewa uliczna pętla po dziś dzień jest piękna pamiątką historii techniki tramwajowej.

Remigiusz Grochowiak


Redakcja to widzi.
Nowa strona naszego Kolegi.

   Od pewnego czasu w sieci dostępna jest nowa strona poświęcona szczecińskim tramwajom, której autorem jest nasz Kolega Marek Pawlukiewicz. Zachęcamy do jej obejrzenia pod adresem:
http://wwv. republika.pl/mpaw82zdj/
Oprócz tramwajów
Literatura z komunikacją w tle.

   Począwszy od tego wydania na łamach Uwaga Tramwaj! będzie pojawiał się cyklicznie kącik pt. "Literatura z komunikacją w tle". Postaram się zamieszczać w nim utwory, które w niecodzienny sposób przedstawią komunikację miejską, i które, mam nadzieję, zainteresują Was i skłonią do spojrzenia na ten temat w całkiem inny sposób.

Oto pierwszy z utworów:

Stały gdzieś na szarym końcu
Niemi świadkowie historii Szczecina
Choć niegdyś były piękne i okazale
To dziś pokrywał je szary kurz
Znaleźliśmy je my
W tym mroku zapomnianych
Odkryliśmy piękno w nich drzemiące
Zwróciliśmy młodość
I zagrały nam piskiem kół
Na zakręcie
Gładko mknących po szynach
Tak jak w latach swej młodości
Bremen, eNka, 4N
Znów ich wnętrze
Wypełnił gwarny tłum podróżnych
Tych co je kochają
Co znają ich wartość

I cenią je
Nie śpieszących się do pracy
Czy do szkoły

Lecz chcących
Po prostu jechać
Rozkoszując się jazdą
Z historią w tle
Zobaczyły je
Wały Chrobrego
I Brama Portowa
Podziwiał je Zamek
I Dworzec Kolejowy
A ludzie idący chodnikiem
Przyglądali się
Jak z gracją baletnicy
Przemykają po srebrnych szynach
Środkiem ulic
Jakby mówiły z dumą
Wróciliśmy!


Magdalena Murawska

BACK NEXT

UWAGA TRAMWAJ!
Redaguje zespół w składzie:
Adam Kołacz - redaktor naczelny, Ryszard Dudziński, Arkadiusz Dutkiewicz, Remigiusz Grochowiak, Magdalena Murawska
Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i zmian nadesłanych materiałów
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych