UWAGA TRAMWAJ!

Miesięcznik Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20

Numer 14 / 2003 (9) [17] grudzień 2003


Nowinki taborowe

Wieści z CW

   Centralne Warsztaty zmodernizowały kolejne wagony 105Na. Tym razem zaszczyt ten spotkał skład #1019 + 1020. Zakres modernizacji jest jednak nieco inny w porównaniu z ostatnimi wagonami. Oprócz przetwornicy statycznej, nowych drzwi bez dolnych szyb oraz przycisków do otwierania drzwi przez pasażerów, wagony wyposażono w elektroniczne diodowe wyświetlacze (takie jak ma skład #705+643). Zamontowano także nowe gniazda sterowania wielokrotnego, ale tylko między wagonami, czyli z tyłu #1019 i z przodu #1020. Wagony były już widziane na jazdach próbnych, więc prawdopodobnie niedługo zobaczymy je w ruchu liniowym.
Jacek Kalicki


Nowe wyświetlacze

   Od początku listopada, po rozdzieleniu trójskładów, wagony 105N2k: 783 - 788 otrzymały nowe, diodowe wyświetlacze w kolorze pomarańczowym.

Wojciech Lipiński


Nowinki liniowe

Nowy darmobus

   10 listopada 2003 roku została uruchomiona nowa darmowa linia autobusowa nr 713 na trasie King Cross Geant - Pomorzany Dobrzyńska. Linię obsługuje PKS Gryfice. Tego samego dnia linia 701 wstała skierowana do ulicy Dworcowej. Jej przystanek końcowy znajduje się na ulicy Nowej, tam gdzie linii nr 706.

Wojciech Lipiński


Przegubowce dotarły

   29 października inwentarz SPPK powiększył się o dwa przegubowe MANy NG313. To drugi i trzeci pojazd tego typu w polickiej zajezdni. Otrzymały one numery 756 i 757. Autobus 756 miał swoją premierę na linii 107 31 października, a 757 - dzień później. Autobusy te różnią się nieco od ich starszego brata - 755. Zmiany widoczne na pierwszy rzut oka to:
przyciemniane szyby,
- zielone kołpaki,
- pomarańczowe wyświetlacze (R&G),
- zmieniona konstrukcja foteli i wzór obicia,
- zmieniona konstrukcja drzwi (identyczne jak w autobusach 3025-3027),
- nowe kasowniki (j.w.)
Zajezdnia w Policach posiada już 9 niskopodłogowych autobusów przegubowych.

Maciej Kubień


Kolejny MAN na testach


   Od 8 do 22 października SPPK testowało kolejny autobus. Tym razem był to solowy, 12-metrowy MAN NL283 City Single. Prezentacja autobusu była prawdopodobnie związana z jego tegoroczną premierą na rynku polskim (do tej pory model NL283 był przeznaczony tylko na rynki zachodnio-europejskie).
   Najważniejszą i dostrzegalną na pierwszy rzut oka zmianą w stosunku do eksploatowanych przez SPPK MANów NL223, jest zastosowanie silnika wieżowego. Jest to silnik o mocy 280 KM, czyli ma moc o 60 KM większą od eksploatowanych dotychczas autobusów solowych. Dzięki zwiększonej mocy silnika autobus ma lepsze przyspieszenie, co jest bardzo przydatne na liniach polickich (często występuje potrzeba wyprzedzenia innych użytkowników dróg). Co ciekawe, taka konstrukcja silnika nie spowodowała zwiększonego hałasu w pojeździe. MAN NL283 wyróżnia się na tle testowanych autobusów innych marek, w których zastosowano taki silnik (Volvo 7000, Solaris Urbino), gdzie jego praca była o wiele głośniejsza.
   Dość ciekawie rozwiązano problem zmniejszonej ilości miejsca z tyłu pojazdu. Na miejscu przed silnikiem zastosowano kanapę o nietypowym, wygiętym kształcie, zyskując dodatkowe jedno miejsce siedzące (przy zastosowaniu standardowych siedzeń mogłyby tam siedzieć tylko 2 osoby). Zlikwidowano siedzenia znajdujące się przed tylną szybą, a w ich miejsce zamontowano specjalnie wyprofilowaną ściankę z miękkimi oparciami, która służy do opierania się w trakcie jazdy. Dodatkowo, aby jak najbardziej ułatwić przemieszczanie się pasażerów w tylnej części pojazdu, w ostatnim wejściu zastosowano drzwi odskokowo-przesuwne firmy Bode. Niestety, testowany przez SPPK egzemplarz posiadał niezbyt korzystny układ siedzeń, gdyż ok. połowę foteli stanowiły fotele "na półtorej osoby". Na szczęście zamawiający może określić dowolny układ siedzeń w pojeździe.
   MAN NL283 posiada oczywiście nowoczesną sylwetkę i stylistykę wnętrza, znaną z innych MANów trzeciej generacji.
   Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przyszłoroczne zakupy SPPK będą stanowić autobusy właśnie tego typu.

Maciej Kubień


Literatura z komunikacją w tle


To ciebie szukałem
Na skrzydłach naszej miłości
Unosimy się bardzo wysoko,
Ponad chmury gniewu i złości.
Lecimy bardzo szybko.
Szybujemy po przestworzach
Wiedzy i niewiedzy
I wszędzie tam, gdzie nas
Zaprowadzi, nawet w las
Nowych doświadczeń,
Nieskończonych wypaczeń.
Jednak nie to jest najważniejsze
Namiętną miłość widać w twych oczach.
Czy coś może stanąć pomiędzy Nami?
My sami.
Czy jednak jest coś,
Co nas przyciąga do siebie?
Ciebie do mnie, mnie do ciebie.
Jest coś takiego, co sprawia,
Że nawet największy trud
Wydaje się drobnostką,
Że jazda tramwajem z tobą
To nie to samo jak codzienność.
Każda jazda z tobą
To wielka rozkosz dla serca.
I zawsze wiem, żeś jest tu,
Ta najpiękniejsza, ta jedyna,
Ta co jest mi pisana.
Jest coś, co nas przyciąga
Do siebie i przysięgam,
Że kocham Cię.
I to nie zmieni się.
I będę to powtarzał codziennie
Całemu światu,
O tej wyglądającej niewinnie,
Serca mego kwiatu.
Tyś me serce skradła,
Wiele w mym życiu zmieniła.
Czy zawsze tak będziesz
Promieniować? Oj będziesz!
Dzwony dzwonią mi w uszach,
Jakby na Bramie Portowej
Czerwonych tramwajów stado
Naraz zadzwoniło.
Coś mi mówi, żem się zakochał.
Jakbym na sam koniec pojechał
Tramwajem do pętli gdzie rosną
Bzy kwitnące na krzewach.
Tak, to miłość
Nas do siebie prowadzi
I do szczęścia nas zaprowadzi.
Każdy widzi, żem szczęśliwy.
Każdy wie, że żyję
Twą miłością która powoduje,
Że chcę śpiewać dla ciebie
Wszelkie pieśni
Aż się w głowie nie mieści,
Tak bardzo cię kocham
I po nocach tęsknię i szlocham,
Gdy nie ma ciebie przy mnie.
Więc kochaj mnie wiecznie.
Bądź zawsze przy mnie.
Najsłodsza, najmilsza
Najwierniejsza i najbliższa.
Niczym anioł z raju,
Motorniczy w tramwaju
Wiedz, żeś tą jedyną
Wiedz, że tylko ciebie kocham,
Ciebie pragnę i pożądam.
Moje serce drży, gdy jesteś tu.
Moje życie dopiero się zaczęło,
Gdy ciebie znalazłem
I od razu poczułem,
że to ciebie cały czas szukałem.


Franciszek Zobaczysz
& Marcin Klassa, 14/02/2001


Wesołych Świat Bożego Narodzenia w gronie najbliższych, hojnego Mikołaja, pomyślności w życiu osobistym, zawodowym i w działalności klubowej w nadchodzącym 2004 roku wszystkim czytelnikom UT!
gorąco życzy zespół redakcyjny.
Oby w przyszłym roku jeździło nam się wygodniej i żeby przybywało nowych tras.



Informacje Zarządu:

Składki

   Przypominamy o płaceniu składek - rekordziści zalegają już ponad pół roku!!!

Zarząd STMKM
Moja praca
Zaplecze zajezdni autobusowej

   Oto kolejny artykuł z cyklu "Moja praca". Tym razem zajrzeliśmy do hal i warsztatów w zajezdni autobusowej i co nieco usłyszeliśmy...
   Ufff! To był ciężki dzień. Przyjechałem wieczorem przed bramę zajezdni. Natychmiast do środka wpadli strażnicy i przejrzeli wnętrze. Na szczęście, przywiozłem wszystkie kasowniki i żadnego pasażera, więc szybko mnie puścili. I od razu tankowanie! Dobrze, bo długo już bym nie pociągnął. Do pełna panie kierowco! I proszę wpisać w kartę drogową.
   A teraz myjnia i znowu będę czyściutki! Już nie muszę się wstydzić przed mechanikami. Oni są jak lekarze - krótkie badanie kontrolne i okaże się czy jutro będę pracował, czy mam wolne. Ogólnie jest ze mną w porządku, wszelkie układy mechaniczne i elektryczne też mam sprawne. Uszkodzeń ani zadrapań nie ma, bo pan kierowca jeździł ostrożnie. Inni kierowcy też byli ostrożni. A luzy? Panowie mechanicy już je usunęli. A więc zakres OC, czyli obsługi codziennej, mam pełny. Inaczej nie mógłbym wyjechać na linię.
   Wyjeżdżam i ustawiam się na placu w gotowości do pracy następnego dnia. Ale kolega przede mną miał mniej szczęścia. Jego książka usterek aż się zaroiła od wpisów. Nic dziwnego, że dołączył do powstałych przeznaczonych do dalszego leczenia. Kiedy już wszyscy wrócą z miasta, to mechanicy porządnie zabiorą się za tych niezdrowych. Znam ich metody. Jutro żaden z tych niezdrowych nie będzie już się na nic uskarżał. No może prawie żaden...
   Kiedyś miałem na mieście dość poważną awarię. Pan kierowca zaraz zadzwonił do pana dyspozytora i mu wszystko powiedział. Niedługo potem miałem towarzystwo - przyjechało pogotowie techniczne. Zaczęli we mnie grzebać, ale ja nadal nie mogłem ruszyć z miejsca. Pan dyspozytor, gdy się o tym dowiedział, był bardzo niezadowolony, bo musiał wysłać rezerwę.

   Panowie mechanicy, których przywiozło pogotowie, stwierdzili, że nie wyleczą mnie na miejscu, a ściągną do zajezdni. Ale wstyd! I jeszcze mam u pana dyspozytora przechlapane. Ale lepsze to niż nocowanie na mieście. W zajezdni okazało się, że nie ma tych części, które się we mnie popsuły. Zamówiono je jeszcze tego samego dnia, dlatego nie miałem długiego odpoczynku. Tamten kolega miał niedawno wypadek. Cały przód ma rozwalony. Też trzeba było go odholować. Pan kierowca zadzwonił do pana dyspozytora i zaraz koło niego było nie tylko pogotowie techniczne, ale także nadzór ruchu.
   Pan kierowca pisał swój raport, nadzór ruchu swój. Do tego jeszcze przyjechała policja, bo w drugim pojeździe byli ranni. Pewnie dlatego wstał zaplombowany, bo policja będzie prowadzić dalsze dochodzenie. Wczoraj za to odwiedził go jakiś gość z towarzystwa ubezpieczeniowego. Obejrzał, opisał stan techniczny, ocenił koszty naprawy i kolega czeka na decyzję. Niestety, tu nie ma sentymentów i decyduje czysta ekonomia. Myślę, że będzie wyleczony, bo uszkodzenia nie są bardzo duże. Ale zdarzało się, że któryś z kolegów był po wypadku tak mocno uszkodzony, że nawet pomimo młodego wieku odjechał od nas na zawsze. Bardziej zwracano uwagę na stan techniczny niż na wiek.
   Natomiast tamten kolega jest taki smutny, bo była dziś u niego komisja. Wewnętrzna z naszej spółki. Bardzo szczegółowo go oglądała i opisywała stan techniczny. A potem spisała protokół i zobaczymy co będzie. Bardzo możliwe, że czeka go śmierć, bo jest już stary i bardzo źle wygląda. Pojutrze jadę na obsługę techniczną. To jest taki specjalny przegląd, obowiązkowy co ileś przejechanych kilometrów. Co ile? To zależy - są 0T1, OT2 i 0T3. Wszystkie różnią się zakresem, a do tego każdy producent ma własne zalecenia. Na przykład ja mam OTl co 5 tys. km.
   Idę już spać, bo jutro wyjazd przed 5 rano.

Wysłuchał i notował
Jacek Kalicki

Dzieje szczecińskich linii.
Linia 12

   Linia ta jest najmłodszą linią tramwajową w Szczecinie, ma dopiero 18 lat. Uruchomiona została w 1985 roku na trasie Pomorzany - Powstańców Wielkopolskich - Piastów - Wojska Polskiego - Głębokie, o długości 9,7 km. 10 października 1988 roku została skierowana z alei Piastów do Dworca Niebuszewo, gdzie kursuje do dziś na niezmienionej trasie.
   Od samego początku linię tą obsługiwała zajezdnia Niemierzyn, wysyłając składy 4N + 4ND. Po przeniesieniu na Niemierzyn wagonów 102Na, właśnie one przejęły obsługę linii, zastępując poczciwe eNki. Według niektórych źródeł zajezdnia Pogodno zaczęła na nią wysyłać składy 105N na niektórych brygadach w dni powszednie już w 1991 roku, choć nie udało się tego potwierdzić. Być może były to składy kursujące jako rezerwa. Pewnym jest że zajezdnia Pogodno obsługuje trzy brygady dwunastki w dni robocze już od 1996 roku. Po pojawieniu się w Szczecinie wagonów GT6 można i je było zobaczyć na tej linii, choć obraz ten jest bardzo rzadko spotykany.
   Podczas remontu torowiska na ulicy Piłsudskiego latem 1992 roku linię nr 12 skierowano do ulicy Potulickiej. Latem 2001 roku dwunastka w wyniku budowy ronda Giedroycia kursowała na trasie Pomorzany - Piastów - Wawrzyniaka - Wojska Polskiego - Pomorzany, później zaś (6 sierpnia) została skierowana do ulicy Dworcowej. Remont wiaduktu na ulicy Powstańców Wielkopolskich wymusił skierowanie Dwunastki z Niebuszewa na pętlę uliczną Jagiellońska - Wawrzyniaka - Wojska Polskiego.




Spoza Towarzystwa
Poznajmy się


   Do wywiadu prosiliśmy Bogdana Gandlika, który pracuje jako motorniczy w zajezdni Pogodno. Jego wóz to 783+784.
   WJ - Od jak dawna pracujesz w MZK jako motorniczy?
   BG - Od marca 1999.
    - Czy lubisz swoją pracę?
    - Kiedyś jako dziecko bawiłem się w maszynistę, bo interesowało mnie to, ale tak się złożyło, że zostałem motorniczym. Ta praca sprawia mi satysfakcję.
    - Jak oceniasz szczecińską komunikację tramwajową?
    - Mogłaby być lepiej zorganizowaną tylko ja na to niestety mam znikomy wpływ.
    - Czy przeżyłeś jakąś niesamowitą przygodę będąc motorniczym?
    - Każdy nowo rozpoczęty dzień jest jak przygoda, nie wiadomo co przyniesie.
    - Jaki jest twój ulubiony tramwaj?
    - Oczywiście 783+784 oraz zabytkowe eNki.
    - Czy masz jakieś marzenia związane z komunikacją tramwajową?
    - Aby była lepiej zorganizowana oraz polepszył się stan taboru w Szczecinie.
    - Dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadził
Wojciech Jędrzejak
Wygrzebane w archiwum
"Dwójka" absurdu


   Sytuacja wokół wydłużenia linii nr 2 aż na Pomorzany zaczyna coraz bardziej przypominać dowcip o milicjantach, kończący się: "kierunkowskaz - jest, nie ma, jest, nie ma... " . Dowiedzieliśmy się bowiem wczoraj od rzecznika prasowego ZKM (...). że "o "dwójce" możemy zapomnieć... " .
   Okazuje się bowiem, że jedyną zmianą dotyczącą Pomorzan jest ogłoszenie 17 października (...) przywrócenie kursowania "trójki". O wydłużeniu trasy tramwajów linii 2 zdaniem rzecznika w ogóle nie było mowy.
   Ciekawe jest więc, jak ma się wyjaśnienie rzecznika ZKM (...), które datowane 12 października wyraźnie informuje adresatów (...) o wydanym poleceniu przedłużenia "dwójki" do pętli Pomorzany. (...) Wychodzi więc na to, że najpierw prezydent wydaje polecenie ZKM w sprawie linii nr 2, a później to polecenie jest jakimś cudem anulowane, cudem bo jak powtarzam zainteresowani nie otrzymali żadnej informacji na ten temat. (...)

Kurier Szczeciński 20.10. I995


   Sprawa dotycząca wydłużenia linii nr 2 w Szczecinie do Pomorzan była swego czasu głośna. Wówczas linia ta kursowała na skróconej od kilku miesięcy trasie do ulicy Dworcowej, co 6 minut cały dzień, a wieczorem co 9 minut. Równocześnie zawieszeniu uległa linia nr 3, kursująca dotychczas na trasie Dworzec Niebuszewo - Pomorzany. Gdy pojawiły się informacje o możliwości skierowania linii nr 2 do Pomorzan, obudziły one nadzieje związkowców, gdyż wiązało się to z polepszeniem warunków socjalnych na tej linii (brak toalet na obu końcówkach). Ciekawostką jest nawet, że już wtedy na zajezdni Golęcin, która obsługiwała jedną z brygad na "dwójce", pojawiła się tablica boczna wraz z wykazem przystanków i tzw. "termometrem" na trasie linii nr 2 Dworzec Niebuszewo - Pomorzany. Jednak do jakiegokolwiek wydłużenia na stałe tej linii do dziś nie doszło. O niewielkiej poprawie warunków można było mówić w 2002 roku, kiedy przy przystanku na Dworcowej pojawiła się przenośna toaleta, która po jakimś czasie zniknęła. Ulgą może być dla motorniczych jeżdżących na tej linii, gdy kursuje ona do ulicy Potulickiej chociaż w okresie dni Wszystkich Świętych lub podczas remontów trasy na Basen Górniczy. Mimo wszystko linia ta wymaga skierowania najlepiej do Potulickiej, gdzie znajduje się najbliższe zaplecze socjalne, a na Dworcową skierować "jedynkę", na której wówczas odjęta będzie jedna brygada. To przecież takie proste, mimo że "specjaliści" szukają oszczędności gdzie indziej, nie myśląc o polepszeniu warunków pracy ludzi świadczących dlań usługi.

Marcin Klassa

Linia D8 zaliczona
Wszystkich świętych w Szczecińskiej KM

   Jak co roku od koniec października uruchomiono dodatkową linię tramwajową D8 (Gumieńce - Dworcowa) by ułatwić szczecinianom dojazd do największego cmentarza w mieście - Cmentarza Centralnego. Również w te dni kursowała linia 4 obsługiwana przez TW I i TW II. Na linii 8 pojawiła się dodatkowa brygada zaś linię 2 skierowano do Potulickiej wysyłając na nią wagony 102Na. Linie 8 i D8 w te dni były wyłącznie obsługiwane pociągami 2x105N.
   Dnia 29 i 30.10.2003 na linię 8 wysłano cztery pociągi trójwagonowe. Tak samo jak w zeszłym roku złączono składy 105Na i 105N2k2000. W razie awarii jakiegoś "trojaka" na zaj. Pogodno stał rezerwowy skład 3x105Na #763+778+777, który widziany był tylko raz na linii (30.10.2003) w zastępstwie za 752+738+751. Zaś linia 9 była cały dzień obsługiwana składami.
   Dnia 31.10.2003 pojawiła się ponownie linie D8 obsługiwana przez TW I (1 brygada) i TW III (trzy brygady), w związku z tym linię 2 (5 brygad TW I) skierowano na Potulicką. Podobnie jak w poprzednie dni linia 9 była obsługiwana składami.
   01 i 02.11.2003 wprowadzono duże wzmocnienia na liniach tramwajowych i autobusowych kursujących w obrębie Cmentarza Centralnego. Linię 2 skierowano na Potulicką (obsługa TW I), na linię "8" wysłano 12 brygad (cztery trójskłady), zaś na "D8" wysłano 9 brygad (do obsługi tej linii były zaangażowane wszystkie zajezdnie) z tego na czterech brygadach pojawiły się jedyne w Polsce składy 2x102Na. Również kursowały pociągi oznaczone literą "R" jako dodatki na linii D8.
   Na liniach autobusowych rów-nież wprowadzono duże wzmocnienia (dodatkowe linie i brygady). Linia D67 (plac przy E. Plater - Karola Miarki) była obsługiwana wg specjalnego rozkładu jazdy przez 24 autobusy przegubowe w godzinach 8. 15 - 18.00 z co 2,5 minutową częstotliwością kursowania. Linia F uruchomiona dodatkowo w godzinach 9.00 - 18.00 obsługiwana była przez 5 autobusów z 14 minutową częstotliwością kursowania. Na linii D53 (pl. E. Plater - pl. Słowińców) kursowało wg specjalnego rozkładu jazdy 7 autobusów przegubowych. Jeden z autobusów tej linii miał tablicę "53 Bis".
   Do ciekawostek należy zaliczyć fakt pojawienia się 01.11.2003 na linii 61 polickiego MANa NG313 #755.
   Po mieście kursowały techniczne "eNki" (#003 i 032) posypując piaskiem szyny. Przy cmentarzu ruchem kierował nadzór ruchu ZDTTM. Również przy każdej bramie Cmentarza Centralnego i na pl. Kościuszki oraz na przystanku końcowym na Gumieńcach ustawiona była dyspozytornia w postaci "krótkiego" autobusu (Jelcz M11, Autosan H6). Do tego w razie awarii stał samochód wieżowy pogotowia sieciowego.
   ZDiTM przyzwyczaił już swoich pasażerów do nie wywieszania na przystankach tabliczek z rozkładami na czas obowiązywania komunikacji świątecznej, myśląc zapewne, że skoro tramwaje jeżdżą częściej, to będzie bez znaczenia, o której pasażer ma wyjść z domu, zwłaszcza, że obowiązujące godziny odjazdów wcale nie pokrywają się ze stałymi. Przypomnijmy, że poprzednik tej firmy, ZKM, zamieszczał świąteczne rozkłady jazdy chociaż na ważniejszych przystankach; zdarzało się, że nawet na wszystkich (kto nie pamięta "zielonych" rozkładów?). To samo można powiedzieć o sytuacji, kiedy linia 6 kursuje przez Bramę Portową.
   Lista składów obsługujących 1 listopada linię D8 i 8:

Brygada Skład D8 Brygada Skład 8
1 759+758 1 752+738+751
2 626+620 2 785+756+784
3 1035+1036 4 754+750+735
4 615+617 6 787+788+783
5 1025+1026
6 598+599
7 619+629
8 1037+1038
9 601+624
R1 596+597
R2 760+761
R3 1001+1002
R4 674+675


   Jak wynika z powyższej tabeli, część składów łącznych w okresie dni Wszystkich Świętych była identyczna, jak w roku ubiegłym poza jednym wyjątkiem - składem 619+629. Co więcej można dodać na temat wydarzeń tego dnia w komunikacji miejskiej? Mamy nadzieję, że każdy z Towarzystwa świętował ten dzień z aparatem fotograficznym, zaliczając nie kursujące na co dzień linie. Zapewne też każdy śledził wszystko, co działo się już tydzień wcześniej, gdy również uruchomione były linie D8 i 4 oraz "wtyczki" na 53, 60 i 67.

Wojciech Lipiński, Marcin Klassa


  dwojak
2x102Na na ul. Ku Słońcu

  trojak
3x105N2k nad Odrą

Z notatnika miłośnika
Numery wagonów tramwajowych
w 1991 roku


   Jak zapewne każdy prawdziwy miłośnik komunikacji miejskiej już od najmłodszych lat zapisywałem numery taborowe poruszających się po mieście (nie tylko w Szczecinie) tramwajów i autobusów. Ostatnio znalazłem nieco pożółkły notes z 1991 roku, gdzie zapisywałem owe numery. Wśród nich są też pojazdy 4N+4ND, których widok na liniach obsługiwanych przez zajezdnie Niemierzyn i Golęcin był jak najbardziej codzienny. Pod datą 17 listopada 1991 roku widnieje zapis "WPKM Szczecin Wydział Golęcin 1009 i 1010", który znaczy, że owego dnia zobaczyłem pierwszy raz ten skład, choć tak naprawdę przybył do Szczecina wraz z dostawą dziesięciu wagonów jeszcze latem 1991 roku. Jak zapewne niektórzy pamiętają, pierwsze golęcińskie stopiątki posiadały reklamę papierosów "Camel" na żółtym podkładzie. Nieco poniżej na tej samej stronie są wymienione składy:
- 211+321
- 231+420
- 653+654
- 660+640
- 665+666
- 735+755
- 757+737+715 (!)
- 760+761
- 766+765
- 774+773
- 776+775+740 (!)
- 1001+1002
- 1003+1004
- 1007+1008
- 1009+1010

   Z powyższego wykazu wynika, że składy trójwagonowe, które kursowały wówczas na trasach "2", "7", i "8", były jeszcze codziennością, choć powoli było ich coraz mniej. Do dziś w posiadaniu niektórych miłośników z naszego Towarzystwa są zdjęcia takich składów jak: 757+756+755. Natomiast do mnie trafiło zdjęcie składu 750+742+741 na linii 2 na Basenie Górniczym.
   Notatka taka jest zapewne dobrym źródłem badań nad historią komunikacji, choć nie należy zbyt ufać wszystkim zapisom w niej zamieszczonych. Niektóre numery mogły być po prostu przekręcone. Należy jednak wiedzieć, że wiele składów z zajezdni Pogodno przez te wszystkie lata były łączone w różne zestawy, jak na przykład skład 660+640, który w ten sposób kursował jeszcze w 1996 roku. Z innej kartki datowanej na 20 maja 1991 roku można zapoznać się z numerami wagonów 4N i 4ND. Lista tych wozów jest w tej chwili mało czytelna, ze względu na to iż została zapisana ołówkiem. Oto numery wagonów, które da się jeszcze z niej wyczytać:
- 114+431
- 147+406
- 211+410
- 214+405
- 221+408
- 222+409
- 231+402
- 232+403
- 253+432
oraz wagony: 145, 202, 204, 210, 212,213, 224, 225, 236, 245, 262, LXIX.
   Trudno dziś ustalić w jakich zajezdniach stacjonowały powyższe wozy.
   Mam nadzieję, że każdy z Was posiada jakieś zapiski numerów dawnych składów. Jeśli tak, to niech najlepiej podzieli się nimi z innymi choćby na łamach UT!.

Marcin Klassa



UT! przedstawia:
Frankfurt nad Odrą - Słubice
   W dzisiejszym odcinku postanowiliśmy popłynąć pod prąd rzeki Odry, by dotrzeć do kolejnego miasta - Słubic.
   Sieć tramwajowa w Słubicach zasługuje na specjalną uwagę, gdyż jako taka... nigdy nie istniała! Miasto Słubice powstało w 1945 roku, po rozdzieleniu Frankfurtu nad Odrą granicą państwową, a tramwaje po wojnie już nigdy nie przejechały przez most między obydwoma ośrodkami miejskimi.
   W dniu 23 stycznia 1898 roku uruchomione zostały we Frankfurcie dwie linie tramwaju elektrycznego na trasach:
1) Droga do Leśnego Młyna - Plac Wilhelma - ul. Berlińska;
2) Nowy Cmentarz - Plac Wilhelma - Rynek - Słubice Strzelnica.
   Dwa tygodnie później linię słubicką skierowano z placu Wilhelma do nowo wybudowanego odcinka do Dworca Kolejowego. Jednocześnie linię tą oznaczono kolorem czerwonym, a dopiero w 1925 roku numerem 2.
   W chwili uruchomienia linia w Słubicach kursowała od mostu na Odrze ulicą 1 Maja Długość tego jednotorowego odcinka wynosiła 2,5 km.
   Przez długi czas trasa "dwójki" pozostawała niezmieniona. Mimo tego sieć frankfurcka rozwijała się dalej. Do 1908 roku powstały nowe trasy do Zachodniego Krzyża i Rzeźni. Kursowały już cztery linie. Wybuch I wojny światowej i kryzys gospodarczy, który ogarnął Niemcy, niekorzystnie odbił się na Frankfurckich tramwajach.

   W 1920 roku brak węgla zmusił do całkowitego zawieszenia komunikacji. Przełamanie kryzysu nastąpiło w 1924 roku. W czerwcu roku następnego, w wyniku przeprowadzenia reorganizacji sieci, linię nr 2 skierowano przez Rynek i plac Wilhelma do Zachodniego Krzyża.
   Dwa lata później linia ta została wydłużona od strzelnicy ulicą Sportową do nowo powstałego Stadionu Miejskiego, gdzie nota bene rozgrywano część konkurencji na olimpiadzie Berlin 1936. Była to pierwsza linia we Frankfurcie, która przebiegała po wydzielonym torowisku i kończyła się pętlą.
   Tramwaje kursowały tam jedynie w dni wolne i podczas imprez sportowych. Od samego początku eksploatacji sieci tramwajowej przedsiębiorstwo posiadało wagony typu Koln, Breslau i Herbrand, zarówno w wersji motorowej, jak i doczepnej. W latach 1927 - 1936 do Frankfurtu trafiły wozy typu Wumag i Niesky. Prawdopodobnie w tym samym czasie na linii nr 2 pojawiły się składy dwuwagonowe.
   Lata 30. przynoszą modernizację sieci. Dobudowywane są drugie tory, m. in. na moście i części ulicy 1 Maja. Tramwaje kursowały na trasie Zachodni Krzyż - Plac Wilhelma - Słubice Stadion Miejski do 22 kwietnia 1945 roku, kiedy to został zniszczony most na Odrze. Od czasów powojennych tramwaje kursują do dziś tylko po lewej stronie Odry, czyli we Frankfurcie, gdzie istnieją trzy linie, a całkowita długość sieci wynosi 25,1 km.

Na podstawie: Remigiusz Grochowiak, Tramwaje nad Odrą - Słubice, W: "Świat Kolei", Łódź 1998

Marcin Klassa

BACK NEXT

UWAGA TRAMWAJ!
Redaguje zespół w składzie:
Marcin Klassa - p.o. redaktor naczelny, Wojciech Lipiński, Wojciech Jędrzejak, Jacek Kalicki, Franciszek Zobaczysz
Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i zmian nadesłanych materiałów
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych