UWAGA TRAMWAJ!

Miesięcznik Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20

Numer 12 / 2003 (7) [15] październik 2003

Śladem naszych publikacji

Wyjaśnienie

   Po ukazaniu się kilku ostatnich numerów UT! doszły do naszej redakcji głosy co do zgodności z prawdą niektórych artykułów. Przyznajemy rację, niektóre z nich okazały się błędne, za co przepraszamy. Natomiast oskarżenia o przepisanie tekstów Kolegi Remigiusza Grochowiaka nie są za bardzo trafione, gdyż zostały jedynie potraktowane jako materiał źródłowy, co sugeruje podpis "Na podstawie (...)". To że brakuje tam podpisu autora artykułu zamieszczonego już na łamach UT! jest tylko przeoczeniem. Jeżeli ktoś się upiera, że teksty te zostały dosłownie przepisane, niech wnikliwie je porówna ze swoimi materiałami źródłowymi, a przy okazji sięgnie do wydania specjalnego "Oczka" z dnia 17.12.2001, co pozostawimy bez komentarza.
   Obecne wydanie, jakie w tej chwili Czytacie, jest już poprawioną wersją pierwotnego październikowego numeru. Stąd te opóźnienie. W chwili oddania go do druku dostrzeżono kilka błędów oraz plagiat ze strony autora jednego z nadesłanych nam materiałów.

Redakcja


Nowinki taborowe

Kolejne Volvo w reklamie

  W drugim tygodniu września na autobusie typu Volvo Bl0M #1554 ze SPAKa pojawiła się reklama działającego już od wielu dziesięcioleci targowiska "Tobruk".

Marcin Klassa

Man w reklamie

  Od początku października na całym lewym boku autobusu Man #2203 pojawiła się reklama środków czystości. Jest to trzeci Man w historii z reklamą.

Wojciech Lipiński


Nowinki Liniowe

Dwa w jednym

   Od 1 września linia autobusowa nr 58 (Stocznia Szczecińska - Gocław) kursuje zmienioną trasą przez ulice Ogrodniczą, Ludgardy i Zagórskiego omijając spory fragment Szosy Polskiej. Jednocześnie została zlikwidowana linia nr 72 (Nehringa Pomnik - Ludgardy). Teraz linia 58 kursuje w szczycie co 28 minut, poza nim co 42 minuty.

Nowe Many na trasie

   W połowie września można było zobaczyć zakupione ostatnio przez SPPK trzy nowe Many. Jeden z nich (3027) zaczął kursować na liniach 63 i 102, co jest raczej ryzykowne. Dodajmy, że na razie autobus ten jest jeszcze cały.

Powrót na Malczewskiego

   Z dniem 29.09.2003 r. przywrócony został ruch autobusów linii 59, 68, 101, 107, 707 i F na ul. Malczewskiego. Z powodu budowy nowego chodnika przystanek "Malczewskiego" dla linii 59 i 707 nie został jeszcze uruchomiony.

Wzmocnienie 80

   Z dniem 1 października 2003 nastąpiła zmiana powszedniego rozkładu jazdy linii 80, która polegała na zwiększeniu częstotliwości kursowania - w godzinach 7.35-18.25; teraz autobusy kursują z częstotliwością 25 minut.

Tym razem na stałe

Wraz z zakończeniem wakacji wstała ponownie uruchomiona linia pospieszna "G" na trasie pl. Rodła - Zdunowo, tym razem już na stałe. Podobnie jak podczas testów, linia kursuje w szczycie co 35 minut, a obsługują ją dwa niskopodłogowe autobusy, jako jedyne w mieście wyposażone w tablice dla słabowidzących.
Marcin Klassa


Kolejny test

   Dnia 8 września 2003 roku pojawiła się nowa testowana linia pospieszna "C Bis". Kursuje ona tylko w porannym szczycie na trasie pl. Rodła - Dąbie Osiedle. Linię obsługuje SPAD. Na linii tej obowiązują przystanki jak na "C".

Nowy przystanek

Od 1 września na linii nr 63 obowiązuje nowy przystanek "Orłowska - na żądanie", usytuowany na skrzyżowaniu ulicy Orłowskiej i Bogdańskiej, przy przejeździe kolejowym.
Wojciech Lipiński



Sezon zakończony
Linie turystyczne


   Sezon letni zakończony, wypada więc podsumować ten czas. W 14 niedziel od 1 czerwca do 31 sierpnia na linię tramwajową nr 0 wyjechały 4 pojazdy z trzech zajezdni. Najwięcej, bo po 5 razy pojawiły się na "Zerówce" Bremen #144 i N #167 z zajezdni Pogodno. Po dwa razy "Zerówkę" obsługiwały wozy 4N #216 z zajezdni Niemierzyn i 4N #293' z zajezdni Golęcin, w tym za pierwszym razem w składzie z doczepą 4ND #343. Linia tramwajowa cieszyła się dużym powodzeniem. Niestety nie można tego powiedzieć o liniach autobusowych nr 50 i 100, które w połowie sezonu wstały zawieszone. W ostatnim dniu sierpnia pojawił się jednak "Ogórek".
   Poniżej tabela z podaniem obsługi taborowej na turystycznej linii tramwajowej nr 0 w Szczecinie w poszczególnych dniach:

Dzień Tabor
1.06 293'+343
8.06 167
15.06 144
22.06 144
29.06 167
6.07 167
13.07 144
20.07 216
27.07 293'
3.08 167
10.08 144
17.08 216
24.08 167
31.08 144

Opracowanie: Marcin Klassa



Informacje Zarządu:

Składki

   Przypominamy o płaceniu składek - rekordziści zalegają już ponad pół roku!!!

Zarząd STMKM
Moja praca
Kierowca autobusu

   Artykuł ten jest pierwszym z cyklu "Moja praca", który ma na celu przybliżyć zawiłości funkcjonowania komunikacji miejskiej. Zamierzamy tutaj przybliżyć czynności wykonywane na niektórych stanowiskach pracy ściśle związanych z komunikacją. Co może być szczególnego w pracy kierowcy czy motorniczego? Przecież tylko jeździ od pętli do pętli i zatrzymuje się na przystankach. Niektórym może się wydawać, że dojazd do bramy z tablicą "zjazd do zajezdni" to już koniec pracy. Tak jednak nie jest, o czym przekonamy się z poniższego wywiadu, którego udzielił kierowca miejskiego autobusu.
   - Czy kierowca po wejściu na zajezdnię od razu siada za kółkiem?
   - O nie! Zanim wyjedzie za bramę, musi dokonać wielu czynności, bez których jazda po mieście jest niemożliwa.
   - Dobrze. Zatem zacznijmy od wejścia na zajezdnię. Skąd Pan wie, jaką linią dziś Pan jeździ?
   - Grafik ustalany jest miesięcznie, więc nie ma z tym problemu. Ale na rannej zmianie otrzymuję jeszcze informację od dyspozytora, czy coś się nie zmieniło. Zresztą do dyspozytora i tak muszę pójść, zameldować swoje przybycie. Dyspozytor wydaje mi dokumenty wozu, którym będę dziś jeździł, grafik brygady, a także bilety.
   - Czy ma Pan dużo czasu na te sprawy?
   - To zależy. Dojazd do zajezdni w nocy jest trudny z powodu małej ilości autobusów. Bywa, że dojeżdżam o 4, a wyjazd mam dopiero po 5. Jest więc także czas na kawę, na rozmowy z kolegami.
   - A jeżeli nie ma czasu?
   - Wtedy od razu biorę tablice i idę dekorować autobus. Przed wyjazdem muszę sprawdzić jeszcze ogólny stan pojazdu, światła oraz czy nie jest obtarty. Do starych autobusów trzeba jeszcze napompować powietrze, bo układ przez noc się odpowietrza. Nie trwa to długo, najwyżej 5 minut.
   - I potem wyjazd?
   - Tak, potem wyjazd. Dalszą pracę określa ściśle grafik, aż do momentu, gdy przyjdzie mój zmiennik na popołudniową zmianę.
   - A teraz załóżmy, że to Pan ma popołudniówkę.
   - Po objęciu wozu jeżdżę do wieczora Po ostatnim kursie, jeszcze na pętli, sprawdzam autobus czy nie jest zabrudzony, czy nie ma pasażerów i czy coś po nich nie zostało, zamykam okna, sprawdzam kasowniki, zbieram tablice.
   - Po co sprawdza Pan kasowniki?
   - Zdarzają się kradzieże, a wtedy muszę to zgłosić do dyspozytora.
   - I jedzie Pan do zajezdni?
   - Tak, prosto do zajezdni. Na bramie autobus kontrolują ochroniarze. Też sprawdzają kasowniki, wypraszają Pasażerów, których nie udało się usunąć wcześniej, sprawdzają też, czy autobus nie miał kolizji.
   - Po co jest ta kontrola? Nie wystarczy, że kierowca przejrzał autobus na pętli?
   - Firma zabezpiecza się w ten sposób przed nieuczciwymi pracownikami, którzy chcieliby ukryć jakieś zdarzenie.
   - Domyślam się, że na tym praca się nie kończy.
   - Wtedy się zaczyna. Najpierw trzeba podjechać pod tzw. słupek. Tam specjalnym kabelkiem sczytuje się dane z autokomputera, które automatycznie przesyłane są do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.
   - Co jest zapisane w autokomputerze?
   - Najogólniej mówiąc jest to potwierdzenie wykonania pracy. Jest tam zapisane wszystko: wszelkie postoje, awarie, otwarcia drzwi. Można to porównać do czarnej skrzynki w samolocie.
   - Dane szczęśliwie zostały przesłane i co się dzieje dalej?




   - Potem uzupełniam paliwo, żeby rano autobus był już gotowy do wyjazdu. Następnie obowiązkowo myjnia i OC.
   - OC? Cóż to za tajemniczy skrót?
   - Obsługa codzienna. W ramach tego mechanicy wykonują ogólny przegląd autobusu, sprawdzają czy kota są dokręcone, czy najważniejsze układy są sprawne. Jeśli coś zaczęło szwankować na trasie, to tutaj muszę to także zgłosić.
   - Mechanicy naprawiają od ręki?
   - Zależy od tego, co. Drobne usterki są naprawiane od razu, po czym autobus odprowadzam na plac postojowy. A jeśli jest to większy problem, wtedy autobus trafia na warsztat.
   - I już do domu?
   - Jeszcze nie. Najpierw muszę pójść do dyspozytora, zdać dokumenty, a tablice odnieść na ich miejsce. Dyspozytor odnotowuje zakończenie pracy i dopiero wtedy jestem wolny.
   - Jak wiadomo, jazda po mieście nie zawsze jest bez przygód. Co Pan musi zrobić w przypadku, czego oczywiście nie życzę, stłuczki?
   - Po stłuczce należy powiadomić dyspozytora. Dyspozytor kontaktuje się z nadzorem ruchu. W obecności pracownika nadzoru ruchu spisuje się protokół zdarzenia i ustala się odpowiedzialnego za zdarzenie.
   - A jeśli nikt nie chce się przyznać?
   - Wtedy wzywana jest policja, ponieważ ona ma większe uprawnienia. Policję także się wzywa, gdy zdarzenie jest poważniejsze. Czasem trzeba poczekać także na pogotowie ratunkowe. Na szczęście, ofiary w ludziach zdarzają się stosunkowo rzadko.
   - No tak. Nie zawsze jest to stłuczka. czasem uszkodzenia są znacznie większe.
   - Bez względu na to, muszę o zdarzeniu powiadomić dyspozytora. Dobrze jeśli autobus jest w stanie samodzielnie zjechać do zajezdni. W przeciwnym wypadku trzeba wzywać pogotowie techniczne, które zholuje
   - Czy ponosi Pan jakieś konsekwencje z powodu wypadku i uszkodzenia autobusu?
   - Tak, o ile to było z mojej winy.
   - Porozmawiajmy zatem o rzeczach mniej drastycznych: awaria. Co wtedy?
   - Oczywiście dyspozytor, któremu trzeba zameldować, co się stało. Przyjeżdża pogotowie i naprawia.
   - Na miejscu czy w zajezdni?
   - Jeśli da się naprawić na miejscu, to tak. Wtedy włączam się normalnie do ruchu na swoją brygadę. A jeśli mnie ściągną do zajezdni, wtedy wyjeżdża rezerwa.
   - Ostatnie lata przyniosły gwałtowny przyrost liczby samochodów i coraz częściej możemy utknąć w korku. autobus też. Czy takie rzeczy się zgłasza?
   - Tak. Po około 2-3 minutach od zdarzenia wprowadzam informację do autokomputera. Jest to dla mnie usprawiedliwienie, dlaczego nie jechałem punktualnie. Dobrze jest też poinformować o tym nadzór ruchu, żeby mnie za to nie ścigał. Potem należy napisać raport.
   - Właśnie: raport. Kiedy pisze się raport?
   - Generalnie po każdym nietypowym zdarzeniu.
   - Co znaczy "nietypowe zdarzenie "?
   - Wszystko co jest, a normalnie nic powinno być. Na przykład zniszczenie wyposażenia autobusu, wybicie szyby, upadki pasażerów, jeśli odnieśli obrażenia, awarie. To wszystko jest dla celów dowodowych w razie sytuacji konfliktowych.
   - Dziękuję za rozmowę i życzę, aby takich zdarzeń było jak najmniej!
   - Również dziękuję!

Pytaniami zamęczał
Jacek Kalicki

Dzieje szczecińskich linii
Linie D i E

   W latach 30. odnotowuje się wzrost zapotrzebowań transportowych w mieście. Na liniach stałych wprowadzono pociągi dodatkowe, oznaczone literą "E". Kursowały one głównie podczas różnych imprez czy innych wydarzeń. W dni powszednie, w zależności od potrzeb podczas porannych i popołudniowych szczytów kursowały na następujących odcinkach:
E1 Łasztownia - Brama Portowa - Wernyhory;
E3 Brama Portowa - Wyzwolenia - Staszica;
E4 Pomorzany szpital - Piastów - pl. Rodła (kursowała w środy, w godzinach odwiedzin w szpitalu);
E6 Dworzec Główny PKP - Jana z Kolna - Plater (w latach 1939 - 1940), następnie linia ta wstała wydłużona do Lubeckiego (1940 - 1942) i do Golęcina (od 1942);
E7 Golęcin - pl. Hołdu Pruskiego - Plac Orła Białego (1932 -1940); w 1934 roku linia ta kursowała do ulicy Potulickiej, od 1940 roku do Obrońców Stalingradu.
W dni wolne od pracy i święta linie E kursowały na następujących trasach:
E1 Tor Kolarski - Wojska Polskiego - Obrońców Stalingradu - Niepodległości - Brama Portowa - Wojska Polskiego - Tor Kolarski (podczas zawodów na Torze Kolarskim);
E1 Lotnisko - Gdańska - Brama Portowa - P. Skargi (podczas pokazów lotniczych);
E3 Las Arkoński - Wyzwolenia - Aleja 3 Maja/Dworcowa, do 1935 roku do Dworca Głównego (podczas meczów na stadionie Arkonii);
E4 Pomorzany szpital - Piastów - pl. Rodła (kursowała w soboty i niedziele, w godzinach odwiedzin w szpitalu);
E5 al. 3 Maja/Dworcowa - pl. Hołdu Pruskiego - Jana z Kolna;
E6 Dworzec Główny - Nabrzeże Wieleckie - Jana z Kolna (kursowała latem);
E7 Gocław - Grabowo - Matejki - pl. Hołdu Pruskiego - Obrońców Stalingradu (w niedziele wieczorem oraz po przedstawieniach w Teatrze Miejskim kursowała do Placu Orła Białego);
E8 pl. Hołdu Pruskiego - Piłsudskiego - Piastów - Ku Słońcu - Gumieńce (w Dniu Zmarłych);

   W roku 1957 wstała uruchomiona linia D na trasie Piłsudskiego - Dworcowa - Most Długi - Elektrownia Port w celu wspomożenia linii nr 2 i 8. Linia ta kursowała do jesieni 1959 roku w szczycie dnia powszedniego.
   Na obecnej trasie Gumieńce - Dworcowa linia D zaczęła kursować w Dni Wszystkich Świętych prawdopodobnie po 1973 roku, choć w tej chwili nie da się tego dokładnie ustalić. Najbardziej charakterystyczną cechą rozpoznawczą tej linii stały się podwójne składy 102Na. Od 2000 roku linię tą oznaczono na D8 i jako taka do dnia dzisiejszego kursuje w okresie Dni Wszystkich Świętych na niezmienionej trasie. Obsługują ją wszystkie trzy zajezdnie już od 1994 roku, kiedy wagony 102Na zostały przekazane na Niemierzyn, trzy lata wcześniej zajezdnia Golęcin zaczęła wysyłać swoje nowo dostarczone składy 105Na. Na linii tej oprócz składów 2x102Na i 2x105Na (również w wersjach pomodernizacyjnych) można zobaczyć też składy 105N2k. Ciekawostką było puszczenie w ostatnich dniach października 2001 roku pojazdów GT6 z Golęcina.

Marcin Klassa
Nowe Nocki

   Z dniem 1 października 2003 roku zaczęły obowiązywać nowe trasy i rozkłady jazdy komunikacji nocnej. Została zmniejszona ilość linii do 13. Autobusy wprowadzono na nowe trasy. W weekendy autobusy kursują ze zwiększoną ilością kursów. Oto lista nowych linii nocnych:
   521. Dworzec Główny - Wyszyńskiego - 26 Kwietnia - Kaliny - Wernyhory - Zawadzkiego - Krzekowo.
   522. Warszewo - Kormoranów - Cyryla i Metodego - Kołłątaja - pl. Rodła - Wyszyńskiego - Basen Górniczy - Przestrzenna - Dąbie Osiedle - Os. Kasztanowe.
   523. Wiszesława - Studzienna - Przyjaciół Żołnierza - Kołłątaja - pl. Rodła - Piastów - Mieszka I - Cukrowa.
   524. Zajezdnia Police - Tanowska - Siedlecka - Wyszyńskiego - Piaskowa - Kołłątaja - Rynek - Przęsocin - Nehringa - Wilcza - pl. Rodła - pl. Sprzymierzonych - Piastów - Pomorzany Dobrzyńska.
   525. Wiszesława - Stocznia Szczecińska - pl. Rodła - Kołłątaja - Niemierzyńska - Zajezdnia Pogodno - Klonowica - Krzekowo.
   526. Dworzec Główny - Jana z Kolna - Hutnicza - Ludowa - Gocław - Skolwin - Police Rynek - Siedlecka - Piaskowa - Os. Chemik - Os. "V" - Zajezdnia Police.
   527. Dworzec Główny - Wyszyńskiego - pl. Kościuszki - Wawrzyniaka - Mickiewicza - Wernyhory - Klonowica - Krzekowo - Szeroka - Modra - Bezrzecze.
   528. Gumieńce - Ku Słońcu - pl. Kościuszki - Brama Portowa - Dworzec Główny - Kolumba - Pomorzany Dobrzyńska.
   529. pl. Rodła - Brama Portowa - Owocowa - Piekary - Mieszka I - Reda - Południowa - Wrocławska - Okulickiego - Ku Słońcu - Santocka - 26 Kwietnia - Taczaka - Wernyhory - Krzekowo - Zawadzkiego - Głębokie Jaworowa
   531. Os. Bukowe - Os. Słoneczne - Jasna - Zdroje Krzyżówka - Basen Górniczy - Brama Portowa - pl. Rodła - al. Wojska Polskiego - Zajezdnia Pogodno - Zawadzkiego - Krzekowo.
   532. Osów - Os. Arkońskie - pl. Rodła - Wyszyńskiego - Zdroje Krzyżówka - Łubinowa - Os. Słoneczne - Os. Bukowe.
   533. Klucz - Podjuchy - Zdroje Krzyżówka - E. Gierczak - Dąbie Dworzec.
   534. Os. Bukowe - Dąbska - Kijewo - Płonia - Zdunowo Las - Wielgowo Bryczkowskiego.

Z plecaka Globtrotera


Na podbój Poznania


   Dnia 6 września 2003 roku pojechałem do Poznania w celu zapoznania się z tamtejszą siecią tramwajową oraz z taborem tramwajowym.
   Swoją podróż tramwajami zacząłem od przejazdu tramwajem linii nr 8, wagonem GT8, gdyż to byt pierwszy tramwaj, który podjechał na przystanek przy Dworcu Głównym. Ósemką udałem się do końca trasy, czyli pętli Górczyn. Po drodze minąłem zajezdnię tramwajową MPK przy ulicy Głogowskiej. Na tą zajezdnię udałem się w drodze powrotnej z Górczyna, gdzie odjechałem Piątką. Zajezdnia Głogowska jest to nowoczesna zajezdnia, z rozbudowanym zapleczem technicznym. Niestety nie dowiedziałem się więcej szczegółów dotyczących zajezdni, gdyż tamtejszy dyspozytor nie był zbyt rozmowny.
   W mojej dalszej podróży nie mogłem oczywiście pominąć przejazdu trasą szybkiego tramwaju na pętlę Osiedle Sobieskiego. Trasa PST jest nowoczesna i dobrze urządzona. Kursują tam nie tylko niskopodłogowe Tatry, ale również tramwaje typu 105N i GT8. Z pętli Osiedle Sobieskiego udałem się 12 na pętlę Starołęka. Przy pętli tej znajduje się zajezdnia tramwajowa Forteczna. Na tej pętli trafiłem na jedną z nielicznych, kursujących po Poznaniu "Stodwójek", która kursowała na linii nr 4. Poznańskie 102N są już na "wymarciu", MPK planuje ich wycofanie do końca roku.
   Niestety nie udałem się na pętlę Połabska i Piątkowska, gdyż z powodu remontu torowiska na ulicy Roosevelta, pętle te były odcięte od reszty sieci.
   W Poznaniu najbardziej podobała mi się trasa Dwójki kursującej przez Stare Miasto. Również niesamowite klimaty panowały na trasie 7 i 11, gdzie torowisko przebiegało przez łąkę.
   Ogólnie można stwierdzić, że stan taboru jest zadawalający, a stan torowisk jakością znacznie przewyższa szczecińskie. Nie rozumiem więc skarg poznańskich motorniczych, którzy mówili, że ponad potowa torowisk wymaga remontu.
   W Poznaniu znajdują się 4 zajezdnie tramwajowe obsługujące 16 linii tramwajowych. Kursują tam popularne stopiątki, helmuty GT6 i GT8, niskopodłogowe Tatry oraz wozy holenderskie i nieliczne już stodwójki. Na jesień poznański MPK planuje zakup nowoczesnego taboru tramwajowego niskopodłogowego typu Siemens.

Wojciech Jędrzejak
Spoza Towarzystwa

Poznajmy się

   Do wywiadu poprosiliśmy pana Franciszka Zobaczysza, który dostarczył do publikacji na łamach UT! kilka swoich wierszy.
Co sprawiło, że pan zainteresował się komunikacją miejską?
- W czasach mojej młodości spodobało mi się jeździć tramwajami. Mieszkałem wtedy w okolicach Gocławia, a wówczas jeździły tam tylko te tramwaje na dwie korby i jakoś nie pamiętam, żeby ulegały jakimś awariom. Co prawda wówczas kursowały już te nowe wozy przegubowe i nowsze (105N - przyp. red.), ale i tak nimi nie jeździłem, bo nie kursowały na 6 i 10. To było w latach 70. i 80.
Czy pan chciałby się zapisać do naszego Towarzystwa?
- W zasadzie to ja nie jestem takim hobbystą i znawcą tematu, jak Wy, ale mógłbym chociaż Was odwiedzić. To zależy, czy będę miał na to czas. Kiedy są Wasze spotkania?
W każdą niedzielę o godzinie 10-ej.
- Wtedy to raczej nie mogę, bo jestem wówczas z rodziną w kościele. To taka nasza tradycja, a ja nie lubię odstępować od nich. Ale miałem kilka razy okazję przejechać się linią turystyczną. Kilka lat temu wybrałem się z żoną i dzieciakami i muszę przyznać, że nam się bardzo podobało.
Czy uczestniczył pan może w jakiejś imprezie organizowanej przez STMKM?
Zdarzyło mi się kiedyś z Kaśką zobaczyć Wasz tramwaj na Jasnych Błoniach, a lało wtedy bez przerwy. Poza tym, jak pamiętam kiedyś w Lasku Arkońskim, na pętli trójki byliśmy na pikniku z okazji święta tramwajów.
Kogo z nas z STMKM jako pierwszego pan poznał w i jakich okolicznościach?
- To było zupełnie przypadkiem. Kiedyś stałem w długiej kolejce do Totka bo rzucili dużą sumę do wygrania i tak żeby się nie nudzić zagadałem do stojącego obok człowieka. Był to Marcin Klassa. z tym, że wtedy do Was jeszcze nie chodził. W którymś momencie rozmowa zeszła na temat tramwajów, powiedziałem mu, że napisałem swego czasu kilka wierszy o nich. Po latach zwrócił się do mnie z zapytaniem, czy zgodzę się na ich publikację na łamach waszej gazetki, na co odpowiedziałem, że tak. I on to zrobił. W sumie z nim widziałem się gdzieś ze trzy lub cztery razy, dałem mu kilka z moich wierszy. Właściwie to tylko Was dwóch znam, poza tym kilku innych tylko z gazet, jak Waszego motorniczego. Część z Was pewnie widziałem na linii 0.
Czy zatem zainteresowanie komunikacją miejską u pana można nazwać pasją?
- Może jest w tym jakaś cząstkowa pasja, choć lubiłem jeździć starymi tramwajami, które jeździły jeszcze w latach 90-tych. Współczesny tabor jakoś mnie nie interesuje.
A autobusy?
- Raczej nie. Zawsze wolałem tramwaje, zwłaszcza jak były pomalowane na czerwono. Jednak moją prawdziwą pasją jest miłość do mojej żony i nic tego nie zmieni.
Dziękujemy za wywiad.

Wywiad przeprowadzili:
Wojciech Lipiński i Marcin Klassa

Po szynach przez historię

Zajezdnia Golęcin

   Zajezdnia Golęcin zbudowana została dla tramwajów elektrycznych w 1898 roku, w celu zastąpienia położonej bardziej na południe, przy ulicy Dębogórskiej zajezdni tramwajów konnych. W latach 1926 i 1979 była przebudowywana celem dobudowania dodatkowych torów. Ostatnią zmianą była budowa w 1992 roku hali i stanowisk naprawczych na dobudowanych wcześniej torach z 1979 roku (A i B). Obecnie Posiada ona 14 torów. W hali głównej, na torach 1 - 7 stacjonują wagony gotowe do jazdy. W hali z torami 8 - 12 oraz A i B odbywają się przeglądy i naprawy. Od samego powstania zajezdnia obsługiwała linię nr 7 prowadzącą do Golęcina i później do Gocławia oraz w latach 30. i 40. dodatkowe pociągi oznaczone literą E. Po wojnie zajezdnia obsługiwała do czasów współczesnych linie: 2 (w latach 1995 - 1999), 5, 5N, 6, 6N, 6 Bis, 7 (jako wspomożenie w okresie dni Wszystkich Świętych w latach 1997 i 1998), 8, 9 (jako wspomożenie dnia 2 czerwca 2002 roku), 10, 11 i D.
   W chwili uruchomienia wozowni stacjonowały w niej wozy tramwajowe typu Herbrand. W latach późniejszych trafiły tu wozy takie, jak: Bremen, Niesky i LHB. W czasie II wojny światowej przybyły tu zrabowane doczepy z Oslo i Bergen. Po wojnie tabor zaczęto wymieniać w latach 50. Wprowadzano wówczas do ruchu wagony rodziny N, które po wielu przeróbkach kursowały do 1996 roku. W 1991 roku zaczęły tu garażować wagony 105Na, a w 1996 GT6 i B4. W 2001 roku trafiły tutaj pojazdy 105N2k. Na zajezdni Golęcin stacjonuje sześć wagonów technicznych i jeden skład historyczny. Obecnie zajezdnia obsługuje linie 5, 6, 6 Bis, 8, 11 i D8.

Marcin Klassa
Co się pisze
Tramwajowe impresje

   Podczas wakacji znajomy miłośnik komunikacji miejskiej zapoznany w głębi Polski pokazał mi swój komiks, który powstawał w przeciągu kilku ostatnich lat. W komiksie tym przeplata się kilka wątków, a jednym z ważnych jest komunikacja miejska. Kolega ów przedstawił siebie i swoich kolegów tam jako motorniczy i stałe przytrafiały im się jakieś przygody. Mnie najbardziej zapadła w pamięci przygoda z kanarami, Stoją sobie na przystanku, gdy nadjeżdża tramwaj. Jeden mówi: "Nienawidzę pracować w niedzielę", na co ten drugi odpowiada: "Trudno, wsiadamy". W tramwaju przystąpili do kontroli biletów. Złapali gapowicza i okazało się, że nie mają bloczków mandatowych. Jeden prosi kolegę: "Ty Marek, daj mi jakiś kawałek papieru, bo nie mam na czym wypisać", na co ten drugi odpowiada: "A skąd ja ci go wezmę? Przecież nie wyczaruję". Z tego, co mi mówił ten kolega, to zamierza go opublikować w internecie.
Wojciech Lipiński




Imprezy, imprezy

105 lat zajezdni Golęcin

   Dnia 19 października ma się odbyć impreza z okazji 105-ej rocznicy powstania zajezdni tramwajowej Golęcin. Dojazd we własnym zakresie. Zwiedzanie zajezdni będzie bezpłatne.

BACK NEXT

UWAGA TRAMWAJ!
Redaguje zespół w składzie:
Marcin Klassa - p.o. redaktor naczelny, Wojciech Jędrzejak, Jacek Kalicki, Marcin Kokolus, Wojciech Lipiński
Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i zmian nadesłanych materiałów
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych